RSS
środa, 11 kwietnia 2012
Artur Oppman (Or-Ot)



Rynek o świcie

Szarość Starego Miasta wyświetla się zwolna,
Obłoki w nią poranne sączą płynne srebro,
Od wybrzeża tchnie trzeźwość wiślana i polna:
Świt zaczął swe misterium ze zwykłą celebrą.

Niebo w coraz odmienny rozbarwia się kolor,
W błękitność i w różowość wsiąka dom po domie,
Blade złoto klejnotów nadaje im polor,
Feeryczną na murach tworząc polichromię.

Skrzypnęły w starym dachu sąsiednie okienka:
W łąkach, fuksjach, primulkach ogrody hesperyd,
W jednym splata warkocze w negliżu panienka,
W drugim - fajkę zapala jowialny emeryt.

W zespół barw pastelowych, co Rynek nasyca,
Od wschodu się niebiosów ton gorętszy wtrąca,
Aż na buzię dziewczynki i dziadygi lica
Spadła strzała płomienna wschodzącego słońca.

Buchnęły wrząca czerwień, ognista purpura,
Palą się z karmazynem, z karminem, z szkarłatem,
Jakby nagle Żar-ptaka złotokrwawe pióra
Rozgorzały pożarem nad ockniętym światem.

Cud płynie z kuli ognia, jak z Graala misy,
Rozkwit ciska na truchło, jak malunek na tło,
Wypukleją na słońcu zatarte napisy.
Ścian rzeźby, jak w gorączce, wyskakują w światło.

Gdyby cię wzwyż uniosła ta kula daleka,
W światy, którymi kiedyś jako duch zawładniem,
Widziałbyś: Stare Miasto - to płomienna rzeka,
Wieże - to słupy ognia gorejące nad niem.

Lecz ta kolorów orgia tak prędko przygasa,
Ledwoś je zdołał objąć zdumionym spojrzeniem
I zostaje codzienna starych murów krasa,
Co już nie jest królestwem, lecz królestwa cieniem.

W wilgotnych paszcze sieni, w mrocznych domów głębie,
Wpada ranek, rozdrgany sygnaturki dzwonem,
Srebrzyste znad katedry wzlatują gołębie,
Maczając prężne skrzydła w złocie roztopionem.

W wykuszu na przyrożu, zza żelaznej kratki,
Gdzieś spodziewał się ujrzeć anioła tęsknoty,
Wywiesza stara babka uprane manatki
I tylko dla nich pragnie słonecznej pieszczoty.

poniedziałek, 20 lutego 2012
"Rozbieranie Ewy" w Instytucie Cervantesa w Warszawie

Dziennik Fridy Kahlo

"Będą tacy poeci! Kiedy złamane zostanie nieskończone poddaństwo kobiety, kiedy będzie ona żyła dla siebie i sobą, kiedy mężczyzna - dotąd odrażający - uwolni ją, ona również stanie się poetą! Kobieta odnajdzie nieznane! Czy światy jej myśli będą różniły się od naszych? Odkryje ona rzeczy niezwykłe, niezgłębione, odpychające, cudowne; przyjmiemy je, zrozumiemy."

/Rimbaud w tł. J. Hartwig i A. Międzyrzeckiego/

 

Dzień dość wietrzny, szybki spacer Traktem Królewskim i Alejami Jerozolimskimi. Cel podróży: Instytut Cervantesa. Godzina około - popołudniowa. Na piąte piętro wjeżdżamy windą i odnajdujemy (z O.) wystawę "Rozbieranie Ewy". Tytuł intrygujący. Wystawa prezentuje wybrane dzieła takich artystek kultury hiszpańskojęzycznej jak: Frida Kahlo, Maria Antonina Dans, Ester Ferrer i inne. Komisarzem wystawy jest Marisa Oropesa.

 

Zadaniem tej wystawy jest przybliżenie twórczości artystek XX i XXI wieku, które osiągnęły sukces same dzięki sobie - nie będąc córkami, żonami czy siostrami znanych twórców.

 

Temat wystawy zawężony został do świata kobiecego. To wyjątkowa i niepowtarzalna okazja do zagłębienia się w jego realia. Aczkolwiek …. czy nie wydaje się on trochę pusty?


Fotografia, rzeźba, obrazy, instalacje - wszystko to, jak mówi komisarz wystawy - jest zwierciadłem kobiecości. Odniosłam jednak wrażenie, że bez bliższego poznania autorek, nie jestem w stanie zrozumieć większości prac. Na dłużej zatrzymałam się przy dwóch z nich: pierwszą była fotografia zatytułowana "Sroka" (Naia del Castillo) przedstawiająca kobietę w złotej sukni (?) wyszytej z 12 tysięcy pereł - "jednostka przytłoczona bogactwem". Drugim dziełem (jeśli tak można powiedzieć o pamiętniku) był dziennik Fridy Kahlo - meksykańskiej malarki, ktorej obrazy interesują mnie od dawna. Zeszyt umieszczony pod szkłem, więc można oglądać wyłącznie wybraną przez twórców wystawy stronę, jednak to jak spotkanie z obrazem - myśli biegną do chwil, w których autorka kreśliła słowa, rysowała kreski …

 

Trzy sale w Instytucie C. obeszłyśmy z O. hm … w przeciągu 15 minut. Wystawa niewiele po sobie we mnie zostawiła. Wręcz odniosłam dziwne wrażenie dorabiania filozofii do … no właśnie, do czego? Ale może o to chodzi w sztuce współczesnej, bym po tygodniu, oddalona o 2000 km od wystawy, zastanawiała się i rozważała jej sens?  

 

 

 Naia Del Castillo

czwartek, 01 grudnia 2011
Mgła ...

mgła nad Zamkiem Królewskim

 

Taras widokowy na dzwonnicy Kościoła św. Anny w Warszawie. Wąskie, kamienne schody (sztuk: 150), niskie sklepienie ... z moją nieokiełznaną klaustrofobią czułam się dość przytłoczona - ale osiągnięcie celu warte było kilku minut lęku. 

 

Zamglona Starówka


Kocham mgłę, a tego ranka pięknie osnuła Warszawę. Zakryła wszystko, co nie było Starówką ....  W takiej mgle można bezszelestnie spacerować po ukrytych zakamarkach własnej duszy. 

 

Mgła nad Warszawą

11:04, mosaika
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 24 października 2011
Niestety ...

... czas, mało przyjazne okoliczności i kilka innych rzeczy, wpłynęły na to, że nie udało mi się codzienne komentowanie wydarzeń Powstania W. Żałuję, ale .... postaram się nadrobić to niedociągnięcie za rok. 

 

Teraz czas zająć się jesienną Warszawą .... 



 Jarosław Iwaszkiewicz Jesień w Warszawie


W alejach białe obserwując pieski, 
Oglądam spadające chrupliwe kasztany, 
Którymi się zachwycał gdzieś tam Miłaszewski. 
Gdybyż park na błękitno był pomalowany!

Ultramaryny dreszcze na szarym asfalcie! 
Szaro się podesłała pod stopy ulica. 
Ćmy złotych liści, tylko się nie spalcie: 
Stolica!

Mgliste aleje i miękkie futerka, 
Niskie obłoki, smak węgierki chłodnej. 
Chodniki: dziwna dymów, serc rozterka. 
O jakiż jestem głodny!

Pomiędzy już nadpsute zabłąkane dalie 
Rzymianka-warszawianka, jak z chaty Ewandra [1], 
Syn żołnierza wita, przeginając talię 
Na posiniałym placu szaro - Aleksandra [2].

Za chwilę znowu jesień i Nowy Świat w mgłach, 
Wąska, wąska, tasiemna ulica. 
Kameralne koncerta grywać będzie Bach. 
Stolica - ha, stolica.

Gdzież tu zasadzić wszystkie swoje kwiaty 
Między Ziemiańską, Kruczą a belferką [3],
Zaczarowane uciekając lato 
Zaklęło w przedmiot marzeń przelotną kasjerkę.

Cóżem Ci, o Warszawo, ty Wiedeński Dworcze, 
Uczynił szarobury, żeś wskazał godzinę, 
Gdy wszystkie moje myśli bujne i dozorcze 
Spłynęły i samotną odkryły głębinę.

"Maj" się mój gdzieś w Kijowie między Oktostychy 
Płonący wydał - zasię śmieszył w Picadorze. 
Nowogrodzkiej ulicy rów sinawo-cichy 
Czasami tylko w głębi daje żółte zorze.

Rozstąpcie się, o domy, rozjedźcie, tramwaje, 
Przez trzeciomostu wiadukt przejrzysty i miodny. 
Zejdź mi z oczu, widoku siwy i łagodny. 
Dążącemu przez dziwnie pojmowane kraje.

Cóż wy mi poradzicie, na pomnikach wieszcze? 
O dziewczynki, marzące o srebrnej epolet! 
Za mną wrota, przede mną nieskończone wrota 
Otworzą się na błękit, na siność, na fiolet!!...

Niech się raz przecie śmiga z pajęczyn odmota, 
Niech palmy złotowonne, niech obudzi strusie, 
Różowy żagiel wznieci na morza obrusie, 
Precz mi wszystko, co męstwo tamuje i gnębi!

Precz, przyjaźni: ja w krwi chcę przepaścistą głąb 
Izochimenów zamknąć tęczowe widoki! 
O morza, morza, morza ziąb - 
I czarna piano gorącej posoki!  

Dionizje 1922


Przypisy

  1. postać z mitologii; założył osadę w miejscu, gdzie później powstał Rzym; wg legendy przyniósł do Latium znajomość pisma i muzyki
  2. przed I wojną światową tak nazywał się plac Trzech Krzyży
  3. Iwaszkiewicz zarabiał w młodości jako nauczyciel domowy
17:01, mosaika
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 października 2011
29 sierpnia 1944 r., kartka z kalendarza

Wschód słońca: 5:57, zachód słońca: 19:47. Średnia temperatura powietrza: 21 stopni C., rano słonecznie, potem pochmurno, stan wody w Wiśle: 75 cm.

Imieniny: Beaty, Jana

WTOREK

Rządy Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych przyznają żołnierzom AK prawa kombatanckie, uznając Armię Krajową za integralną część Polskich Sił Zbrojnych.

Trwają bombardowania lotnicze i ostrzał artyleryjski Starego Miasta. 

Oddziały batalionów „Zośka” i „Czata 49” utrzymują, kosztem dużych strat, zburzone budynki zakładów „Fiata” przy ul. Sapieżyńskiej.

Nieprzyjaciel opanowuje ruiny kościoła Najświętszej Marii Panny, rejon między ulicami Wójtowską, Zakroczymską i Przyrynkiem.

Niemcy poszerzają swoje terytorium na pl. Teatralnym. Wdzierają się do Ratusza, Pałacu Blanka i klasztoru Kanoniczek.

Powstańcom udaje się odeprzeć ataki na Bielańską, Pasaż Simonsa i szkołę przy Nalewkach.

W Śródmieściu, w nocy z 28 na 29, Powstańcy powstrzymują silne natarcie wroga z Ogrodu Saskiego na linię ul. Królewskiej.

Na Mokotowie Niemcy przystępują do bombardowania z ziemi i powietrza.

W zburzonym szpitalu Elżbietanek przy ul. Goszczyńskiego ginie wielu rannych oraz część personelu.

Oddziały batalionu „Oaza” oraz resztki dywizjonu „Jeleń” toczą ciężkie walki na Sadybie.

23:24, mosaika
Link Dodaj komentarz »
28 sierpnia 1944 r., kartka z kalendarza

Wschód słońca: 5:56, zachód słońca: 19:50. Średnia temperatura powietrza: 22 stopnie C., słonecznie, stan wody w Wiśle: 81 cm.

Imieniny: Augustyna, Aleksandra

PONIEDZIAŁEK

Na Starym Mieście po zaciekłych walkach Niemcy ostatecznie opanowują gmach Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych przy ul. Sanguszki. Wobec katastrofalnej sytuacji na Starówce płk Karol Ziemski „Wachnowski” podejmuje decyzję przebicia się do Śródmieścia.

Trwa silny ostrzał nieprzyjacielski Śródmieścia, zwłaszcza Placu Napoleona, północnego odcinka Marszałkowskiej, Świętokrzyskiej, Jasnej i Sienkiewicza.

W nocy z 27 na 28 sierpnia ppłk Bolesław Gancarz „Gryf” kontynuuje natarcie na koszary pomiędzy ulicami Szwoleżerów, 29 Listopada i Podchorążych. Cały Górny Mokotów znajduje się pod silniejszym niż zwykle ogniem artylerii nieprzyjaciela. Od strony Wilanowa Niemcy przypuszczają silny atak na Sadybę.

23:15, mosaika
Link Dodaj komentarz »
27 sierpnia 1944 r., kartka z kalendarza

Wschód słońca: 5: 54, zachód słońca: 19:52. Średnia temperatura powietrza: 20 stopni C., słonecznie, stan wody w Wiśle: 81 cm.

Imieniny: Moniki, Cezarego, Józefa

NIEDZIELA

Płk Karol Ziemski „Wachnowski” reorganizuje obronę Starego Miasta. Dowództwo odcinka północnego powierza ppłk. Janowi Mazurkiewiczowi „Radosławowi”, odcinka wschodniego – kpt. Eugeniuszowi Konopackiemu „Trzasce”, południowego – mjr. Stanisławowi Błaszczakowi „Rogowi”. Zachodnim odcinkiem obrony dowodzi nadal mjr Gustaw Billewicz Sosna.

Powstańcy udaremniają wysadzenie katedry św. Jana, która ostatecznie pozostaje w rękach wroga.

W Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych toczy się zaciekła walka o poszczególne piętra i części gmachu. W Śródmieściu w godzinach popołudniowych nieprzyjaciel przeprowadza atak wzdłuż ulic Waliców i Żelaznej, spychając Powstańców z linii ul. Grzybowskiej. Niemcy zajmują Koszary Policji przy ul. Ciepłej, umacniają pozycje w rejonie pl. Żelaznej Bramy. W nocy z 26 na 27 rusza przygotowywane od dziesięciu dni natarcie pod dowództwem ppłk. Bolesława Gancarza Gryfa. Jego celem jest połączenie Mokotowa ze Śródmieściem. Powstańcy napotykają silny opór Niemców. Nie udaje im się połączyć z oddziałami zgrupowania Kryska, utrzymującymi pozycje na rogu Czerniakowskiej i Łazienkowskiej.

Koszary w rejonie ulic Szwoleżerów, 29 Listopada i Podchorążych, blokujące drogę przebicia, pozostają w rękach wroga. Powstańcy opanowują jedynie klasztor Sióstr Nazaretanek przy ul. Czerniakowskiej. Ppłk Józef Rokicki Karol rozkazuje utrzymać zdobyte pozycje i wieczorem przegrupować oddziały do ponownego natarcia.

Prezydent USA Franklin D. Roosevelt odmawia pomocy Powstańcom bez zgody Związku Sowieckiego.

01:09, mosaika
Link Dodaj komentarz »
26 sierpnia 1944 r., kartka z kalendarza

Wschód słońca: 5:52, zachód słońca: 19:54. Średnia temperatura powietrza: 19 stopni C., księżyc w pierwszej kwadrze, słonecznie, stan wody w Wiśle: 86 cm.

 

Imieniny: Marii, Zefiryny

 

SOBOTA

 

Trwają naloty i ostrzał artyleryjski Starego Miasta. Powstańcy, pomimo ciągłych ataków nieprzyjacielskich, utrzymują pozycje w Banku Polskim przy ul. Bielańskiej, w zrujnowanym Pasażu Simonsa przy ul. Długiej, w ruinach Ratusza oraz w Pałacu Blanka. Odpierają również ataki wroga na barykady Miodowej, Podwala, Piwnej, Świętojańskiej i Kanonii.

Trwa silny napór niemiecki od strony Wisły na Brzozową, Boleść i Rybaki. Oddziały powstańcze zostają zmuszone do wycofania się z ruin garbarni Quebracho przy ul. Boleść oraz ze szpitala Jana Bożego.

Trwa silny ostrzał artyleryjski północnej części Śródmieścia, zwłaszcza rejonu Pańskiej, Twardej, Śliskiej i Siennej.

Z oddziałów powstańczych na Sadybie zostaje sformowany batalion Oaza pod dowództwem kpt. Janusza Wyszogrodzkiego Janusza.

Pod gruzami zbombardowanej kamienicy przy ul. Freta 16 ginie sztab Armii Ludowej Obwodu Warszawskiego, wielu żołnierzy i cywile.

 

01:00, mosaika
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 września 2011
25 sierpnia 1944 r., kartka z kalendarza

Wschód słońca: 5:51, zachód słońca: 19:57. Średnia temperatura powietrza: 17 stopni C., słonecznie, stan wody w Wiśle: 90 cm.

 

Imieniny: Ludwika, Józefa

 

PIĄTEK


Na Starym Mieście nieprzyjaciel kontynuuje natarcie na kompleks budynków Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych przy ul. Sanguszki. Gmachu bronią Powstańcy ze zgrupowania „Leśnik”. Ponoszą dotkliwe straty. Z zabudowań pozostających w ich rękach Powstańcy ewakuują ludność cywilną.

Nadal trwają ciężkie walki o szpital Jana Bożego przy Bonifraterskiej, zakłady „Fiata” przy Sapieżyńskiej i klasztor Kanoniczek przy pl. Teatralnym. Nocą z 25 na 26 sierpnia ze Starego Miasta ewakuuje się kanałami Komenda Główna AK. Wraz z nią do Śródmieścia przechodzi kierownictwo cywilne miasta, z wicepremierem Janem Stanisławem Jankowskim „Sobolem” i przewodniczącym Rady Jedności Narodowej Kazimierzem Pużakiem „Bazylim”.

Kanałami ze Starego Miasta przechodzi na Żoliborz coraz więcej rannych Powstańców, oddziałów tyłowych i niewielka grupa ludności cywilnej. Płk Karol Ziemski „Wachnowski”, dowódca Grupy Północ, przenosi się ze zburzonego i spalonego gmachu Archiwum Głównego Akt Dawnych przy ul. Długiej do kapitularza kościoła św. Jacka na Freta.

W Śródmieściu kompania z batalionu „Kiliński” zdobywa silną placówkę niemiecką, mieszczącą się w dawnej kawiarni „Café Club” na rogu Nowego Światu i Al. Jerozolimskich. W ten sposób Powstańcy likwidują uciążliwy ostrzał barykady, łączącej obie części Śródmieścia.

Winston Churchill domaga się od prezydenta USA wysłania samolotów nad Warszawę i lądowania na sowieckich lotniskach bez zgody sowieckich władz.

 

 

22:59, mosaika
Link Dodaj komentarz »
24 sierpnia 1944 r., kartka z kalendarza

Wschód słońca: 5:49, zachód słońca: 19:59. Średnia temperatura powietrza: 20 stopni C., pochmurno, potem rozpogodzenie, stan wody w Wiśle: 91 cm.

 

Imieniny: Bartłomieja, Jerzego

 

CZWARTEK

 

Stare Miasto jest nadal celem nieustannych, zmasowanych ataków nieprzyjacielskich. Niemcy opanowują część zrujnowanych zabudowań szpitala Jana Bożego przy ul. Bonifraterskiej, szkołę przy ul. Rybaki i budynek mieszkalny na terenie PWPW. 

Po ciężkich walkach Powstańcom udaje się utrzymać ruiny Pasażu Simonsa przy Długiej.

W ruinach posesji Długa 27/29 powstają stanowiska obronne, nazwane Redutą Matki Boskiej”. Załoga Starego Miasta odpiera ataki wroga od południa, utrzymując placówki na Miodowej, Podwalu i Piwnej. Od wschodu broni się Brzozowa.

W Śródmieściu nieprzyjaciel prowadzi systematyczny ostrzał placówek powstańczych na Kredytowej, Królewskiej, Towarowej, Chmielnej, Żelaznej.

Pod ostrzałem są stanowiska powstańcze przy Kruczej, Wspólnej, Hożej, Wilczej i Koszykowej. Niemcy podejmują próby opanowania niektórych domów przy Królewskiej na wysokości Ogrodu Saskiego i przy Grzybowskiej. Atakują zaciekle Dom Kolejowy i Dworzec Pocztowy oraz placówki powstańcze wzdłuż ul. Towarowej. W Śródmieściu południowym, po zaciętej walce, oddziały powstańcze zdobywają pozycję niemiecką przy ul. Żulińskiego i opanowują kwartał pomiędzy ulicami Poznańską, Żulińskiego, Marszałkowską i Nowogrodzką.


22:52, mosaika
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
| < Grudzień 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31